Antidotum na siebie.

‘Ale fajnie, jakby w głowie ktoś zapalił mi żarówkę Zamiast serca mam czerwoną ultra szybką wyścigówkę Na wyścigach wyścigowych jestem dziś Ale fajnie, już nie jestem małym szarym pytajnikiem Gdy cię widzę to się staję wielkim żółtym wykrzyknikiem Wielkim żółtym wykrzyknikiem jestem dziś’. Ej nie wiem co mam tu dziś napisać. Generalnie życie staje się … More Antidotum na siebie.

Nieświadomość.

Jej jaki to jest ciężki weekend, tak emocjonalnie. Ale nie mogę się pozbyć myśli, że to wszystko jakoś działa zgodnie z planem. Sama bym pewnie tego nie ogarnęła, ale nie muszę. Ludzie pojawiają się w moim życiu i znikają z niego w odpowiednim momencie. Przykra jest nieświadomość rodzicielska. Dołujący jest nie tylko brak zrozumienia ale i … More Nieświadomość.

Bez snu.

Już nawet nie wiem ile godzin jestem na nogach. Bez snu. To był pokręcony czas. Znów spotkałam się z totalnym brakiem zrozumienia. I to jeśli chodzi o najbliższych. Myślę, że to co sobie wypracowaliśmy przestaje działać. Ja znów czuję się olana. Niby jest super. Bo jesteś. I mi znów chcę się być. Z drugiej strony … More Bez snu.

Chyba umieram.

Zabija mnie ten ból. Wyniszcza każdego dnia. I nie pieprze o jakimś bólu istnienia. A o zwykłym, cholernym bólu głowy. Ja wiem jak to brzmi, widzę reakcje ludzi, którzy twierdzą, że przesadzam. Ten totalny brak zrozumienia. Widzę te bezsilność w łzach mamy, która najchętniej zamieniłaby się ze mną  na głowy, żeby dać mi chwilę wytchnienia. … More Chyba umieram.

Nie może być za dobrze.

Dziś dzień, którego nie mogłam się doczekać od dawna. Miała zapaść decyzja w kwestii stypendium i spodziewałabym się wszystkiego ale nie tego, że ta decyzja wywróci mi życie do góry nogami. Z powodu jednego maila, którego nie otrzymałam, muszę się wyprowadzić z Poznania. Więc został mi ostatni miesiąc przygody tu. Jestem mistrzem przeprowadzek, wiecznie pojawiam … More Nie może być za dobrze.

Spotkanie ze ścianą.

Ah co to był za dzień. Standardowo prawie bezsenna noc. Wizyta u neurologa. Morze bólu. Test nowych leków. I Ty. Tak w skrócie opisałabym ten dzień. Ale, że nie lubię skrótów, a przynajmniej nie zawsze to skupię się na Tobie. Tak masz ze mną łatwo. Na bank łatwiej niż ja z Tobą. To znasz? Pierwszy … More Spotkanie ze ścianą.

Noce mnie naprawiają.

Totalnie. Robi się późno. Wiesz taki idealny czas na zdrowy sen. I nagle ja odżywam totalnie. I mogę wszystko. Nie mogąc już zbyt wiele z powodu pory. No i konieczności snu. Bo rano trzeba wstać. Neurolog nie poczeka. Obiecuję, że jutro się postaram. Nie gwarantuję, że mi wyjdzie ale mam motywujący plan dnia, i jak … More Noce mnie naprawiają.